niedziela, 24 maja 2015

Mini relacja z otwarcia Ekopasażu Helfy we Wrocławiu



W piątek miałam przyjemność odwiedzić najnowszy wrocławski sklep Helfy, przy ulicy Piłsudskiego 49-57. Ekopasaż ma w swojej ofercie nie tylko kosmetyki (które znamy i uwielbiamy), ale także spory wybór zdrowej żywności, czyli coś, co również baaardzo mnie interesuje :) Podczas swojej wizyty wszystko dokładnie obejrzałam, porobiłam trochę zdjęć i poddałam się dermokonsultacji z Sylveco. Do każdego zakupu był dodany upominek i obowiązywała zniżka 10%. Do 29 maja można jeszcze skorzystać z promocji na 7 bestsellerów Helfy, m.in. olej arganowy czy farbę do włosów Khadi ciemny brąz.

Zobaczcie, jak wygląda wnętrze Ekopasażu:

























Wystrój sklepu bardzo mi się podoba, jest spójny z oferowanymi produktami i to chyba jest najważniejsze :) Oczywiście jak zwykle spodobało mi się mnóstwo rzeczy i lista marzeń rozrasta się do niebezpiecznych rozmiarów. Ekopasaż łączy to, co lubię najbardziej - dobre, naturalne kosmetyki i zdrową żywność, więc na pewno będę tam wracać. Wam również polecam odwiedzić to miejsce :))


Pozdrawiam


piątek, 22 maja 2015

Łatwy obiad - indyk w sosie "słodko-kwaśnym" z kaszą jaglaną


Są takie dni, w których obiad musi być przede wszystkim szybki i łatwy w przygotowaniu. Wtedy kuszą nas wszelkie gotowce. Lepiej im nie ulegać - kiedy jesteśmy narażeni na pośpiech i stres, przetworzone produkty pogorszą tylko sytuację. Mnóstwo soli, cukru, glutaminianu sodu i białej mąki jeszcze bardziej nas rozdrażni. Odpowiedni posiłek w zdrowy sposób doda nam energii i sił do działania, nie wymagając przy tym całodziennego dyżuru w kuchni ;) Jako że na uczelni rozpoczął się gorący okres zaliczeń i egzaminów, moja kreatywność została wystawiona na próbę. Zupełnie przypadkiem, z tego co miałam pod ręką, stworzyłam pyszny obiad idealnie wpisujący się w kryteria "szybkie, smaczne i zdrowe" :)




Składniki (na 2 porcje):
  • 200 g mielonego mięsa z indyka ( ok. 1 szklanka)
  • pół czerwonej papryki
  • mały pomidor
  • 3 łyżki ketchupu (bez syropu glukozowo-fruktozowego, z jak największą zawartością pomidorów)
  • łyżka oleju rzepakowego
  • sól, pieprz, papryka słodka, czosnek niedźwiedzi
  • 120 g suchej kaszy jaglanej (niepełna szklanka)
  • dwie niepełne szklanki wody

Przygotowanie:
  • Paprykę pokrój w kostkę. Pomidora obierz ze skóry i również pokrój.
  • Na patelni rozgrzej olej, wrzuć paprykę.
  • Po chwili dodaj mięso, sól, pieprz i słodką paprykę w proszku, wymieszaj.
  • Kiedy mięso będzie już prawie usmażone, dodaj pokrojone pomidory.
  • W momencie, gdy składniki "puszczą" wodę, dodaj ketchup i czosnek niedźwiedzi, dokładnie wymieszaj.
  • Podgrzewaj wszystko jeszcze kilka minut (2-3).
  • Ugotuj kaszę jaglaną:
    • najpierw przepłucz ją pod bieżącą wodą;
    • podpraż w suchym garnku;
    • zalej wodą w proporcji 1 cz. kaszy : 2 cz. wody, osól;
    • doprowadź do wrzenia i gotuj tak długo, aż kasza wchłonie prawie całą wodę;
    • zdejmij garnek z palnika i zostaw kaszę pod przykryciem na ok. 5 minut.
  • Podawaj kaszę z przygotowanym wcześniej sosem. Smacznego :)

1 porcja dostarcza około:
  • 394 kcal
  • 26,7 g białka
  • 51,55 g węglowodanów
  • 10,4 g tłuszczu
  • 3,75 g błonnika

Totalnym zaskoczeniem było dla mnie to, że danie smakuje jak znany wszystkim sos słodko-kwaśny ;) Później zorientowałam się, że tak po prostu musiało być - z "winy" ketchupu, który zawiera przecież i cukier, i ocet, czyli niezbędne składniki sosu. Najlepiej gotować kaszę w trakcie przygotowywania sosu - wtedy wszystko będzie gotowe w tym samym momencie. Całkowity czas przygotowania dania to nie więcej niż 20 minut.


Pozdrawiam


czwartek, 9 kwietnia 2015

Szybki koktajl dla stęsknionych za latem


Kto śledzi mojego facebooka, ten wie, że marzę już o lecie :) Myślę, że to nie tylko moja ulubiona pora roku. Długie gorące dni, pełen luz i one - świeże i pyszne owoce i warzywa... :) Można się rozmarzyć. Na szczęście, to wszystko czeka nas już niedługo. A jeśli, tak jak ja, nie możesz się doczekać, to zrób sobie cudowny, letni koktajl dla niecierpliwych :)




Składniki:
  • 150 g jogurtu naturalnego
  • 1 średni banan
  • na oko i według preferencji - mieszanka mrożonych owoców (truskawki, maliny, porzeczki i wiśnie)
  • opcjonalnie - 1 łyżeczka ostropestu (na wątrobę ;))

Przygotowanie:
Najprostsze na świecie :) Wszystko razem rozdrobnić i wymieszać przy użyciu blendera.


Do koktajlu idealnie pasują tosty z żytniego chleba posmarowane masłem orzechowym. Taki zestaw to super opcja na wartościowe śniadanie.




Pozdrawiam



poniedziałek, 9 lutego 2015

Jak zachować niezły stan włosów, kiedy nie masz czasu na pielęgnację?


Dzisiejszy post inspirowany jest moimi własnymi doświadczeniami :D Adresuję go głównie do dziewczyn, które tak jak ja intensywnie dbały o włosy, doszły do fajnych efektów, ale z różnych przyczyn w pewnym okresie nie mogą poświęcić na pielęgnację tyle czasu, co wcześniej. Aby nie zaprzepaścić wszystkiego, co udało się osiągnąć, trzeba skierować się ku temu, co zwykle stosowałyśmy w ograniczonych dawkach - ku silikonom i produktom drogeryjnym. Używane z głową, pozwolą zahibernować włosy, będą je chronić przed zniszczeniami i zminimalizują negatywny wpływ szybkiej pielęgnacji.


Mój podstawowy zestaw wygląda obecnie tak:




Ostatnio jakoś polubiłam markę Gliss Kur, służy mi w tych trudnych czasach... :)


Szampon
Gliss Kur Oil Nutritive. Standardowo dla szamponów drogeryjnych, na drugim miejscu w składzie ma SLeS. Dalej 7 olejków, pantenol i hydrolizowaną keratynę. Silikonów brak :) Lubię go, bo jest wydajny, łatwo i dobrze się pieni, można szybko i dokładnie umyć nim głowę. Nie plącze włosów i ich nie wysusza, nie powoduje przyklapu (przy oczyszczaniu raz na jakiś czas prostym ziołowym szamponem, nie wiem, czy używany solo również miałby tę zaletę ;)). Z cech mniej ważnych - ma piękny, owocowy zapach :)


Odżywka d/s
Gliss Kur Ultimate Oil Elixir. Nie jest tak bogata, jak produkty z serii Oil Nutritive, ale spisuje się równie dobrze. W składzie ma silikon, olej arganowy, keratynę i pantenol. Ułatwia rozczesywanie włosów, wygładza je i zapobiega puszeniu - wystarcza chwila, aby osiągnąć ten efekt (spłukuję ją po ok. minucie).


Odżywka b/s
Gliss Kur Hyaluron Hair Filler. To już któryś z kolei spray GK w moim włosomaniaczym życiu ;) Produkty tego typu głównie służą mi do ułatwiania rozczesywania, efektem ubocznym jest dodatkowa ochrona przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Odżywki b/s, które wybieram, opierają się na silikonach. W kolejce już czeka nowość Gliss Kura, którą udało mi się dorwać ostatnio w Rossmanie - spray Serum Deep Repair, wg producenta do "ekstremalnie nadwyrężonych włosów" :p


Serum na końcówki
Isana Professional Oil Care. Obowiązkowy punkt po każdym myciu włosów. Dokładnie zabezpieczam końcówki, a także przejeżdżam po włosach na długości. Połączenie silikonów i olejków to coś, co moje końce lubią najbardziej. Klasyczne jedwabie służą mi mniej.



Raz na jakiś czas używam:




Szampon oczyszczający
Barwa ziołowa ze skrzypem polnym. Sięgam po nią mniej więcej raz na tydzień, kiedy czuję, że moim włosom potrzebny jest porządny detoks - są oklapnięte, szybciej się przetłuszczają, brakuje im życia.


Delikatny szampon
Sylveco pszeniczno-owsiany. Niestety, nie należy do moich ulubieńców. Ciężko go spienić, trudno dobrze spłukać. Potrzeba więcej czasu, żeby porządnie umyć nim głowę. Używam go rzadziej niż raz w tygodniu.


Maska
Bingo Spa z masłem shea i pięcioma algami. Lekka, bezsilikonowa formuła, idealnie uzupełnia mycie ziołowym szamponem. Niestety, dawno nie nakładałam jej na dłużej, stosuję ją raczej jak odżywkę d/s.



Aby uniknąć dodatkowych zniszczeń, na co dzień zaplatam włosy w warkocz.




To idealna opcja na zimę - warkocz można schować pod czapką, dzięki czemu włosy nie są narażone na niską temperaturę, śnieg i nie ocierają się o szalik czy kurtkę.



Dzięki doborowi odpowiednich produktów i metod pielęgnacji, mogę zająć się innymi sprawami i nie martwić się o to, że za chwilę moje włosy staną się totalnym sianem. Mam nadzieję, że już bardzo niedługo uda mi się wrócić do moich ulubionych, sprawdzonych zabiegów, które faktycznie regenerują i pielęgnują włosy, a nie tylko zapobiegają zniszczeniom.

Jakie są Wasze sposoby na zachowanie dobrego stanu włosów przy niewielkim nakładzie czasu? Podzielcie się swoimi doświadczeniami :)

Pozdrawiam


poniedziałek, 26 stycznia 2015

Super zdrowe kakao na chłodne, zimowe wieczory


Zima trwa w najlepsze i na razie raczej nie zamierza odpuścić. Nie pozostaje nam nic innego, jak stawić jej czoła i w miarę możliwości umilać sobie długie, chłodne wieczory :) Nieocenionym sprzymierzeńcem w walce o dobry humor jest czekolada, zarówno w wersji do jedzenia, jak i do picia. Zamiast jednak sięgać po zwykłe, sklepowe słodycze, warto czasami zafundować sobie mega zdrową wersję kakaowego napoju, która oprócz dawki cukru i czekoladowego smaku, dostarczy nam składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Dzisiaj podzielę się z Wami prostym przepisem na kakao w mojej ulubionej wersji :)


Składniki:




  • kubek mleka krowiego/napoju roślinnego (u mnie tym razem był napój ryżowo-migdałowy, moim zdaniem idealnie komponuje się z pozostałymi składnikami ;) ma lekko marcepanowy smak, znacznie lepszy, niż "czysty" napój migdałowy)
  • czubata łyżeczka sproszkowanego surowego kakao
  • 2 łyżeczki syropu malinowego z jak najprostszym składem (mój składa się jedynie z soku z malin i cukru)


Przygotowanie:

Ok. 3/4 kubka mleka/napoju wlej do garnka, zagotuj. W międzyczasie rozrób proszek kakaowy w pozostałej, zimnej 1/4. Do gotującego się mleka dolej rozrobione kakao, dobrze wymieszaj i zaczekaj chwilę, aż całość ponownie zabulgocze. Gotowy napój przelej do kubka. Odczekaj, aż nieco przestygnie i dodaj syrop malinowy.





Dlaczego warto?

O surowym kakao pisałam już przy okazji postu o czekoladzie Cocoa :) Surowe ziarno kakaowca jest bogatsze od prażonego głównie w potas i żelazo, zawiera również cenne antyoksydanty. Prawdziwy syrop malinowy jest moim zimowym niezbędnikiem. Jako że zawiera znaczne ilości witaminy C, wspomaga budowanie odporności i walkę z infekcjami. Poza tym, jest naprawdę pyszny i świetnie komponuje się z czekoladą :) Tak przygotowane, ciepłe kakao rozgrzeje Cię, poprawi humor i doda energii :)



Mam nadzieję, że lubicie (lub polubicie ;)) kakao w zdrowszej wersji :) Dajcie znać, jaki jest Wasz ulubiony sposób przygotowania tego pysznego napoju :)


Pozdrawiam


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...